Kto kogo szantażuje w Skaryszewie ?

Drodzy mieszkańcy Miasta i Gminy w Skaryszew, chciałbym się podzielić z Państwem pewnymi spostrzeżeniami.

Od pewnego czasu trwa dyskusja związana z budową szkoły podstawowej w miejscowości Sołtyków. Szkoła ta jak zapewne większość z Państwa wie jest obecnie w najgorszym stanie jeśli chodzi o wszystkie placówki na terenie gminy. Obejmuje ona swoim zakresem uczniów z trzech gmin tj. Skaryszew, Kowala oraz Radom. Obecnie szkoła liczy ok. 70 uczniów. Znajduje się ona w bliskim sąsiedztwie szkoły w Makowcu, która jest w stanie pomieścić ok 300 dzieci a jej obłożenie na dziś mieści się w granicach 120 uczniów.

Budowa szkoły w Sołtykowie po raz pierwszy pojawiła się w planach prac Rady Miejskiej w Skaryszewie kadencji 2014-2018. Dodajmy, że w poprzedniej kadencji Sołtyków posiadał dwóch radych, z czego jeden z radnych wybrany bezpośrednio z komitetu wyborczego Burmistrza. I powiem Państwu szczerze z rozbawieniem słucham opowieści, że w sytuacji, kiedy Burmistrz posiadał większość w Radzie Miejskiej twierdzi się, że nie mógł zrealizować tej inwestycji ponieważ były inne ważne tematy. Drodzy państwo – mogli i nie było żadnych przeciwwskazań, ważniejsze były co najwyżej inne inwestycje, intratniejsze dla Burmistrza oraz Radnych. Jako przykład niech służy państwu historia tegoroczna, gdzie pomimo teraźniejszej mniejszości w Radzie Miejskiej, Burmistrz realizuje inwestycje na Sołtykowie polegające na budowie infrastruktury wodnej oraz oświetlenia do pustych pól – podnosząc tym samym ich wartość ( dodajmy, iż gmina nie ma takiego obowiązku ).

Wróćmy jednak do tematu. Obecna Rada Miejska jako pierwsza umieściła w budżecie budowę szkoły w Sołtykowie. Umówiony plan zakładał, iż budowa rozpocznie się w roku 2018. Na takie ustalenia zgodził się Burmistrz oraz Radni. Jednak Burmistrz za nic ma zasadę, iż umów należy dotrzymywać i w związku z tym, że najprawdopodobniej podczas kampanii wyborczej naobiecywał mieszkańcom złote góry, postanowił bez konsultacji z całą Radą Miejska przyspieszyć budowę wpisując ją na rok 2017.

Oczywiście bez konsultacji – od jakiegoś czasu bowiem rządy Pana Burmistrza mają charakter zbliżony do „watażkowego baćki” który uważa, że nie musi niczego z nikim konsultować. Od dwóch lat pomimo nawoływań ze strony Radnych o konsultacje okołobudżetowe Burmistrz niezwykle butnie stwierdza, iż nie ma takiego prawa, żeby go do tego zmusić. I tu ma rację według prawa nie musi, jednak o ile łatwiej można by było działać, gdyby tylko ze sobą rozmawiać.
Zamiast tego ważniejsze stało się nieustanne knucie i nastawianie jednych na drugich. Prowadzi on swoistą grę, w której nieważne jest dobro mieszkańców a jedynie „wyborczy” interes.

W przedmiocie szkoły w Sołtykowie również taka gra została rozpoczęta.

Pomimo wielokrotnych zapewnień, iż obecna Rada Miejska widzi zasadność budowy szkoły w Sołtykowie (przynajmniej jej większość), Burmistrz buduje atmosferę wzajemnej nieufności.

Po przedstawieniu projektu budżetu na rok 2017 i rozmowach z przedstawicielami mieszkańców Komisja Finansów Rady Miejskiej, przychyliła się do możliwości przyspieszenia rozpoczęcia budowy o rok. W trakcie jednak prac nad budżetem zmieniły się warunki zewnętrzne, ponieważ Sejm RP uchwalił nową ustawę o systemie oświaty. W związku z tym Radni uznali iż zasadne byłoby najpierw przygotować nową, odpowiednią strukturę oświaty w naszej gminie, która pozwoliłaby na prawidłowe i ekonomiczne funkcjonowanie wszystkich placówek.
Rozmowy z mieszkańcami zakończyły się wnioskiem mówiącym, iż jesteśmy w stanie przyspieszyć prace zaraz po tym, jak Burmistrz przedstawi nową strukturę organizacyjną oświaty w gminie Skaryszew. Radni proponowali, aby szkoła w Sołtykowie stałą się szkołą filialną – w systemie I-III plus oddziały przedszkolne. W przyszłości, kiedy ilość dzieci byłaby większa (mieszkańcy zapewniali, że wzrośnie do ok 100), można będzie rozszerzyć działalność szkoły o klasy 4-8. W przypadku jednak, jeśli nie będzie zgody mieszkańców na takie rozwiązanie to pozostajemy przy ustaleniach z roku 2015, a budowa szkoły rozpocznie się w roku 2018.

Szczęście jednak nie trwało długo, bowiem jak powiedział Burmistrz mieszkańcy odebrali tą propozycję jako próbę szantażu i zamknięcia placówki w Sołtykowie – co jest oczywiście wierutną bzdurą i manipulacją.

Radni nikogo nie szantażowali, ponieważ to nie Radni Skaryszewscy zmienili system oświaty w Polsce. Jako gospodarze staramy się jedynie dopasować do obowiązującego systemu.

Ustalenia zeszłoroczne zakładały budowę szkoły w roku 2018. Nigdzie nie było i nie ma mowy o likwidacji placówki. Dla radnych też najważniejsze jest dobro dzieci, dlatego pochylili się nad przyspieszeniem prac.

Problem zapewne pogłębia istniejąca obawa ze strony kardy istniejącej szkoły związana z możliwością utraty pracy. Myślę, że patrząc subiektywnie ze strony nauczycieli obawy te są jak najbardziej zasadne. Reforma oświaty zapewne wpłynie ilość etatów we wszystkich placówkach na terenie gminy. Ale temu z całą pewnością nie są winni Radni Rady Miejskiej w Skaryszewie.

Jest jeszcze drugie dno całej sprawy. Mianowicie budowa nowej szkoły w Sołtykowie może znacznie wpłynąć na atrakcyjność gruntów na terenie miejscowości, także tych, które już dziś za pieniądze całej gminy zostały dozbrojone w infrastrukturę. Z rozmów z mieszkańcami Sołtykowa wiem, iż na terenie tej miejscowości jest wiele ważnych potrzeb jednak pierwsze realizuje się te ważne dla, jak to określił mój rozmówca, „tych co przy korycie” (i tu nikt nie nawoływał do protestów).

Podsumowując zwrócę uwagę na to, iż w mojej ocenie, w całej sytuacji wykorzystuje się ludzi do prywatnych interesów. Widzę tu dużą analogię do aktualnych działań tzw. „obrońców demokracji’, którzy sztucznie pompują problemy, po to aby realizować wyłącznie własne cele.

Jak pisałem, a powtarzam to wielokrotnie do osiągnięcia kompromisu potrzebna jest rozmowa.

Nie można się wyręczać ludźmi i używać ich przedmiotowo. Doświadczenie pokazuje, że kiedy już rządzący osiągają swój cel mają w nosie tych którzy dla nich pracowali.

Mam też wrażenie, że problemem jest tu przede wszystkim złe zarządzanie i przyzwyczajenie do pewnych, rodem z poprzedniej epoki rozwiązań gdzie grupy interesów napuszczały jednych na drugich, a sami pod osłoną kurzawy robili swoje.

Radni Rady Miejskiej w Skaryszewie to nie tylko sołtykowianie. Każdy z nas ma swoje cele, które chciałby osiągnąć. Nie da się jednak zrobić nic z kimś, kto nie chce rozmawiać i co chwila wpada na nowy pomysł. Niewiele można zrobić również w sytuacji, kiedy Burmistrz nie realizuje już nawet nie próśb, ale nawet wniosków Radnych. Na pytanie, czy w związku z tym, iż szkoła w Sołtykowie działa na styku trzech gmin i uczęszczają do niej uczniowie z trzech gmin, to na pytanie„Czy gminy Kowala i Radom mogłyby partycypować w kosztach budowy? – nie ma wiarygodnej pisemnej odpowiedzi. Więcej, Burmistrz nawet nie złożył takiego zapytania, a jedynie mówi, że zapytał kiedyś wójta Kowali i Prezydenta Radomia i nie byli zainteresowani. To zwyczajna kpina jest i tyle.

Do szantażu wróćmy.

Ponieważ w sytuacji, kiedy mieszkańcy Sołtykowa pod wodzą pani sołtys (bardzo wyróżniającej się aktorsko), planują pikietę przed Urzędem w Skaryszewie w dniu Sesji Rady Miejskiej, to właśnie Rada Miejska jest szantażowana. Cała akcja skierowana jest głownie w kierunku Radnych Klubu Samorządni. Drodzy Państwo każdy radny posiada 1 mandat, dany przez mieszkańców z danego okręgu. To oni będą ich rozliczać, będą wskazywać na to co obiecywali, a co zrobili. Wywieranie wiec presji w momencie, kiedy to Radni Koła Samorządni wyciągają rękę i proponują konkretne rozwiązania jest co najmniej dziwne. Prawem obywateli jest protest i pokazanie swojego stanowiska. W tym przypadku mamy jednak do czynienia z manipulacją, a rodzice, mieszkańcy Sołtykowa będą jedynie narzędziem w cudzym ręku.

Myślę, że zarówno Mieszkańcy jak i Radni powinni skupić się na wyciągnięciu wniosków, a może nawet konsekwencji z działań Burmistrza, z tego jak łatwo wszystko wszystkim obiecuje, pomimo iż wie, że nie jest w stanie wszystkiego zrealizować. Takiego włodarza gmina Skaryszew nie chce, co pokazała w wyborach w których podziękowała poprzedniemu Burmistrzowi. Potrzebny jest właściwy zarząd, a nie prezenter koncertu życzeń.

Uważam że, Burmistrz przy pomocy mieszkańców m.in. Sołtykowa chce zaszantażować Radę Miejską a co za tym idzie mieszkańców całej gminy. Drodzy uzasadnieniem tej teorii jest dla mnie projekt budżetu na rok 2017. Na budowę szkoły w Sołtykowie przewidziano 700 tys. zł – co za tą kwotę chciałby zbudować Burmistrz – otóż niewiele (kosztorys inwestorski opiewa na kwotę ok. 3 900 000). W związku z tym reszta potrzebnych do realizacji zadania pieniędzy ukryta jest w innych paragrafach w budżecie. To przypomina zwyczajną hochsztaplerkę. Po ogłoszeniu przetargu pieniądze musiałyby się znaleźć. Skąd? Z innych inwestycji, które są tylko zasłonami dymnymi- patrz MGOSiR w Skaryszewie.

Wszystko w myśl zasady pana Burmistrza, mówiącej, iż w nasze gminie dużo się robi – jak się nie da zrobić danego zadania, to realizujemy inne. Moje doświadczenie pokazuje, że te inne to zwykle te które od początku forsował Burmistrz, oszukując w ten sposób Radę Miejską.
Wniosek z tego taki, że istnieje wielkie prawdopodobieństwo blokady większości inwestycji w budżecie 2017r. i 2018r. ukierunkowane na realizację jednego zadania, bowiem dzieci przecież są najważniejsze.

Nawołuję więc do mieszkańców nie dajmy się manewrować i ogłupiać. Rada Miejska w Skaryszewie to nie „debile” i oszołomy – jak próbuje się nas przedstawiać. To ludzie którzy od 2 lat próbują współpracować i nieustanie są obchodzeni. To trochę jak z kampanią wyborczą – o Radzie Miejskiej Burmistrz przypomina sobie przy głosowaniu o udzielenie absolutorium. O Mieszkańcach przypomina sobie kilka miesięcy przed wyborami. Niestety w obecnej sytuacji wygląda na to, iż obecny Burmistrz ma gdzieś przyszłe wybory. Chce zostawić „rozdmuchany bajzel” komuś.

Bardzo zabawne staje się również powoływanie na posłów senatorów i innych dygnitarzy, którzy nękają wielu radnych telefonami przekonując i nawołując do zmiany stanowiska. Ten styl to styl poprzedniej ekipy, a nawet dalej, kiedy do w sprawach lokalnych interweniowali „Towarzysze z ministerstwa”. Tu jest Polska lokalna i nie może być mowy o upartyjnianiu i odgórnym nakazywaniu. Część z tej wierchuszki, nawet nie wiedząc gdzie jest Skaryszew czy Sołtyków, jest w stanie opierając się na partyjnych koneksjach i animozjach próbować wpływać na nas.

Wracając na nasz grunt.

Od początku kadencji jako radni łudzeni jesteśmy inwestycjami i to inwestycjami ze środków zewnętrznych. To wszystko mrzonki.
Z uzyskanych przez niektórych radnych informacji z Regionalnej Izby Obrachunkowej wynika, że jako gmina jesteśmy ewenementem na skalę regionu. Od lat najlepiej władzom wychodzi przekładanie w wieloletniej prognozie finansowej inwestycji na kolejne lata, a także ich notoryczne wyrzucanie.

Jeśli chodzi o środki zewnętrzne (czytaj tzw. unijne) niech za uzasadnienie wystarczy ranking mówiący, iż na 597 gmin miejsko-wiejskich w całej Polsce w ostatnim rozdaniu środków unijnych, Skaryszew jest na 560 miejscu.
Nie dajmy się więc zwariować, więcej wiary

Jak mówiłem na spotykaniu z mieszkańcami i gronem pedagogicznym to Rada Miejska (a przynajmniej jej część) ma prawo wątpić w szczere intencje, tyle razy bowiem zostaliśmy w tej kadencji wykolegowani przez Pana Burmistrza.

Nie dajmy się wzajemnie podchodzić i manipulować, zamiast wzajemnie się podejrzewać lepiej ze sobą rozmawiać. Myślę że obecni Radni Rady Miejskiej dali już przykład iż dotrzymują umów, Pacta sunt servanda.

Pzdr. Daniel Rogala

Wiceprzewodniczący
Rady Miejskiej w Skaryszewie